Stary Młynek

Niedawno, jadąc na uczelnię, przejeżdżałam obok knajpeczki, o której już chyba dawno temu zapomniałam. Gdy mieszkalismy jeszcze w starym mieszkaniu byliśmy jej częstymi bywalcami. Powód był prosty. Lokal znajdował się w starej kamienicy przy Alejach Ujazdowskich (teraz w tym miejscu znajduje się Restauracja Ujazdowska), zaraz obok byłego Paradoxu (Pubu dla fanów fantasy, który w tej chwili również zmienił miejsce zamieszkania) i prawie pod naszym poprzednim mieszkaniem (ulica Wiejska zobowiązuje). Nowa miejscówka chyba bardziej im się poszczęściła, bliżej parku Łazienkowskiego, na parterze budynku, w którym znajduje się akademik Uniwersytetu Warszawskiego oraz hotel Hera. A mowa o…

Stary Młynek Cafe

Niech nikogo nie zmyli ostatni człon nazwy. Stary Młynek nie jest po prostu kawiarnią. Owszem, można się tam napić całkiem porządnej kawy. Jednak to, na czym powinniśmy się skupić to jedzenie. Lokal oferuje kuchnię europejską i polską. Taki misz masz wszystkiego tak naprawdę. Obiady smakowo nie wyróżniają się zbytnio od większości miejscówek z kuchnią polską. Ot schaboszczak z ziemniakami i surówką. Natomiast bardzo smaczne podają tam naleśniki i koktajle owocowe. Polecam również różnorakie promocje, np. happy hours codziennie od 16.00 do 18.00, poniedziałki z pastą albo mięsne piątki. Suto się można najeść za niewielkie pieniądze. Wystrój nie pasuje ani do restauracji ani do kawiarni. Jest dość zimny i ascetyczny, utrzymany w odcieniach brązu. Spory ogródek zachęca rowerzystów i nałogowych palaczy do chwilowej posiadówki. Muszę dodać, że Młynek jest bardzo pro-rodzinny. W środku przygotowano niewielki kącik dla najmłodszych, nawet w menu znajdzie się coś ciekawego dla małych podniebień. Ale to głównie obsługa tworzy klimat w tym miejscu! Nie dam złego słowa powiedzieć! Chyba właśnie to sprawiało, ze zawsze chętnie tam chadzaliśmy. [Kathleen]

Będzie krótko, bo skupie się na Młynku, który był i znowu wyjdzie, że wspominający stare czasy dziad. Z dawnej miejscówki pamiętam świetne naleśniki z nadzieniem mięsnym i dość dobrymi sosami oraz mrożoną kawę. Zawsze można było w upalny dzień zejść po schodach do chłodnej piwniczki lokalu, wypić zimne piwo i poczytać aktualna prasę. Dzięki bliskości Sejmu zbierały się tam rożne koła, młodzieżówki i czasem byłem świadkiem zażartych, politycznych dyskusji. Do tego często wynajmowano lokal na różne spotkania, a to fantaści, a to inne grupy zainteresowań czy też wsparcia. No i stało się – my wynieśliśmy się na Wolę a lokal wskoczył na miejsce dawnej Czarownicy, knajpki w hotelu Hera, zaraz przy Łazienkach. Mimo że nie po drodze, z chęcią zobaczę czy zachował się klimat dawnego Młynka, kawkę wypiję a zagryzę świeżą prasą. [MrSatan]

Cafe Stary Młynek

Belwederska 26/30
00-594 Warszawa
http://www.starymlynek.pl/

Reklamy
Stary Młynek

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s